11 sierpnia 2017

don't make me rip your throat out

ALEXANDER JOHN VAUSE • 10 II 1987 (30 LAT) • WODNIK • W SONBY OD URODZENIA • OD SZEŚCIU LAT TANCERZ W "RED LIGHT" • DUMNY WŁAŚCICIEL RED • NIEŚLUBNE DZIECKO STRAŻAKA I NAUCZYCIELKI CHEMII • NAZWISKO PO MATCE • JEDYNAK • ZEPSUTY GRAMOFON I KOLEKCJA PŁYT WINYLOWYCH • WORECZKI Z HEROINĄ POCHOWANE W SZUFLADACH • EDUKACJA ZAKOŃCZONA NA ETAPIE LICEUM • CIASNE, WYNAJMOWANE MIESZKANIE • W WIEKU 20 LAT ARESZTOWANY ZA POSIADANIE PRZY SOBIE NIEWIELKIEJ ILOŚCI NARKOTYKÓW • BRAK PLANÓW NA PRZYSZŁOŚĆ • ZARWANE NOCE ODSYPIA W DZIEŃ • WIECZNIE WYCISZONY LUB WYŁĄCZONY TELEFON • NIENAWIDZI PRZEMIESZCZANIA SIĘ KOMUNIKACJĄ MIEJSKĄ • PODOBNO NIE GRYZIE • BEZ POWODU UCZY SIĘ ROSYJSKIEGO
Cześć i czołem. Karta wyszła jak wyszła, za co przepraszam. Ostatnio nie udało mi się wpisać na listę (przegapiłem), dlatego wracam z nową postacią. Mam nadzieję, że chętnych do wątków nie zabraknie, zapraszam! 
Cytat w tytule: Orange Is the New Black. 
Wizerunek: Matt Bomer.

8 komentarzy:

  1. [ Na pewno się miło na niego patrzy. Bardzo miło. Bardzo bardzo. Fanny chętnie by mu dolara wsunęła za gumkę majtek.
    A tak na poważnie to cześć :3 Bardzo nam miło, że pojawił się wśród nas tancerz Red Light, paniom w Sonby też się coś od życia należy, prawda?
    Plusik za Orange. No i cześć jeszcze raz, baw się z nami dobrze]
    Fanny

    OdpowiedzUsuń
  2. [ Cześć! Nie jestem tym typem i źle się czuję, mówiąc ludziom, co mają robić, a czego nie, ale nie narzekaj! Karta wyszła dobrze, nieprzesadzona, krótka, przejrzysta, a ten brak w treści tylko zachęca do bliższego poznania w wątkach pana, za którego imieniem wręcz przepadam, hm... Jak się będziesz nudził, to wpadaj na wątek do koleżanki z pracy. Zróbmy z nich bff, wrogów, wymyślmy dramę, możemy nawet wszystko na raz, bo kto nam zabroni. Chaotyczna propozycja, ale może być fajnie ;D Masy wątków, jeszcze więcej weny i dobrej zabawy przede wszystkim! ]

    Theresa Tallmadge

    OdpowiedzUsuń
  3. [ No tak, stare dobre BAA. Za parę dni po liście chcemy znowu porządnie tam ruszyć, więc może dasz się skusić ;) Ale ciii! Nie o tym teraz powinnam gadać.
    Jeśli chodzi o dramę, to mój ulubiony clickbait. Zarówno lubię w ten sposób zwabiać, jak i sama się na to łapię ;D Tak na szybko myślę sobie, że może Tess przypadkiem w klubie znalazłaby w rzeczach Alexa trochę jego narkotyków, więc musiałaby się z nim skonfrontować. Albo jakaś bardziej przyjacielska relacja, no nie wiem. Chociaż mogliby być w sumie przyjaciółmi, a ta akcja trochę by nimi właśnie zachwiała. Kurczę, nie mam takiego konkretnego pomysłu. Co myślisz? Może coś zupełnie innego? ]

    Theresa Tallmadge

    OdpowiedzUsuń
  4. [ No właśnie o coś takiego mi chodziło. Nie wiem w sumie, dokąd ich ta drama doprowadzi, ani co z tym fantem zrobić, aby jeszcze bardziej podgrzać atmosferę, ale możemy potem improwizować, prawda? :D ]

    Tessa

    OdpowiedzUsuń
  5. [ Zacznę nam, bo chyba ze strony Tess będzie to lepiej wyglądać, chyba że masz inne życzenie ;D Jakieś uwagi? Coś szczególnego powinnam uwzględnić? ]

    Tessa

    OdpowiedzUsuń
  6. Każde miasto miało swoje nocne życie. Nawet tak małe jak Sonby. W dzień utrzymywało swój urokliwy wizerunek z pocztówki. Idealne miejsce do zamieszkania – zdawała się mówić broszurka. Takie było. A jednak tam w rogu, paląc drogie papierosy, siedział wysoki pozycją doktor wraz z jednym urzędnikiem zasiadającym w radzie miasta i swoim innym wyglądającym równie snobistycznie kolegą. Kawałek dalej kolejnego drinka popijał nauczyciel z miejscowego liceum, a tuż pod podwyższeniem obok jakiegoś zupełnie pospolitego i niewyróżniającego się typka swoje miejsce znalazł zarośnięty mąż starszej fryzjerki. I tak można by dalej wymieniać. Każdy przekraczający próg klubu mężczyzna był świadomy tego, że to jest tylko jej praca, że za odpowiednią sumę zrobi to dla każdego. Ale w chwili, kiedy rozsiadali się wygodnie z kieliszkiem w dłoni, a jej oczy przez chwilę były tylko na nich, nagle o tym zapominali. Czuli się wyjątkowo, jakby ona była tam tylko dla nich i dzięki nim naprawdę zaczynała to lubić. Sprawianie, żeby się tak czuli, było czymś, za co jej płacono. Tańcząc musiała być obecna zarówno fizycznie, jak i duchowo. Nieobecne spojrzenie mogło sprawić, że odczucia były mniej prawdziwe i nie wystarczająco intensywne. Studiowała każdą osobę z osobna. Nieważne, czy był to stały bywalec, zagubiona dusza, czy turysta szukający w Sonby nowych wrażeń. Sprawdzała, jak reagują na poszczególne gesty. Uczyła się spojrzeń, uśmiechów, sposobów, w jaki jej dłonie miały przesuwać się po jej własnym ciele. A kiedy przychodził czas, dobrze znana muzyka zbliżała się do końca, wycofywała się powoli, obejmowała rurę i z przymkniętymi powiekami przylegała brzuchem do chłodnej stali, czekając, aż zgasną światła. Wtedy otwierała ponownie oczy i dumnym krokiem schodziła, zostawiając w tyle zapach fajek, brzęk szkła oraz gwizdy.
    Zamknęła za sobą drzwi od garderoby, odrobinę przygłuszając muzykę dochodzącą z wnętrza klubu. Z wieszaka na drzwiach chwyciła swój krótki satynowy szlafrok, po czym zarzuciła go tylko na siebie, pozwalając paskowi zwisać po bokach. Gdy już pozbyła się z nóg wysokich obcasów, usiadła przed toaletką i starła z ust czerwoną pomadkę, patrząc się na swoje odbicie w lustrze. Kolejny dzień – a raczej noc – pracy za nią. Pora wrócić do domu, do kochających rodziców, udawać, że normalne życie wciąż jest dla niej. Wzdychając lekko, związała pofalowane włosy i zapięła na szyi złoty krzyżyk. Codziennie ta sama rutyna. Wstała do szafy, by wyjąć swoje ubrania, ale coś chyba podeszło pod drzwiczki i przeszkadzało w otworzeniu. Szarpnęła więc trochę mocniej, a wtedy z góry spadła torba.
    – Szlag by to... – zaklęła na głos, ale szybko schyliła się, aby podnieść męski dezodorant, który wypadł z owej torby.
    Nie miała w intencjach grzebać w niczyich rzeczach, ale wkładając go z powrotem, w kieszeni dostrzegła coś, co wyraźnie przykuło jej uwagę. Podniosła się wraz z torbą i mrużąc z podejrzeniem oczy, wyciągnęła z niej małą saszetkę, w której mogła się tylko domyślać, co było. Co teraz powinna zrobić?

    Tessa

    OdpowiedzUsuń
  7. [Widzę, że nawiązanie do OINB nie tylko w tytule, ale i imieniu i nazwisku pana! Uwielbiam ten serial, postać Alex trochę mniej, ale i tak zapewniło to moją sympatię do Twojej postaci! No i poza tym zepsuty gramofon i kolekcja płyt to coś, co doskonale znam z autopsji, więc przybijam piątkę!
    Link do Red niestety się nie otwiera, coś się chyba musiało popsuć.
    Witam w każdym razie serdecznie, choć na blogu jeszcze oficjalnie mnie nie ma! No i przyznaję, że zastanawiam się, czy nie będziesz mieć nic przeciwko, jeśli przysłonię tę nagą klatę moją zwariowaną wariatką? W ramach rekompensaty mogę zaproponować wątek, o! Życzę mnóstwa weny i jeszcze większej ilości porywających wątków!]

    Milou z roboczych

    OdpowiedzUsuń
  8. [Cześć. Chodź do Joela, bardzo chętnie zrobię im jakieś powiązanie.]

    OdpowiedzUsuń